HOME ALONE blog POLECA,  PODRÓŻE - odwiedź z dziećmi,  WPISY

Wybierasz się nad morze? – przeczytaj! APEL MATKI!

Są tematy, obok których nie wolnno przejść obojętnie. Postanowiłam opisać historię, która przydarzyła się mnie – ku przestrodze. Jeśli wybierasz się na wakacje nad morze, koniecznie przeczytaj i… zapamiętaj.

 

Był lipiec. Miałam wtedy około dwanaście lat. Przyjechałam z mamą i siostrą nad morze do cioci. Pewnego upalnego dnia wybrałyśmy się na plażę. Było bardzo ciepło i zupełnie bezwietrznie. Morze nie było wzburzone, a fale leciutko rozbijały się o brzeg. Ułożyłyśmy koce blisko zabudowań wejścia do portu. Odeszłyśmy kilkadziesiąt meterów od kamieni, które okalają zabudowania wejścia do portu (ale chyba jednak za blisko). Z siostrą wskoczyłyśmy do wody. Mama i ciocia rozmawiały patrząc się na nas nieprzerwanie.

Od najmłodszych lat byłam osobą przestrzegającą zasad bezpieczeństwa. Jako ta, która słabo pływa, nigdy nie traciłam gruntu spod nóg. W pewnym momencie, jakaś siła pociągnęła moje ciało wgłąb morza. Nie byłam w stanie kompletnie nic zrobić. Zawołałam siostrę. Bosssze jak ja dziękuję jej, że nauczyła się dobrze pływać. Zawsze była najlepszą pływaczką w szkole. Jak ja bardzo dziękuję moim rodzicom, że uczyli ją pływać. Gdyby nie to, nie byłoby ani Home Alone blog, nani moich dzieci…  – mnie by nie było na tym świecie. Fale rozbijały się o siebie, tworząc wiry. Wiry ciągnęły mnie w morze. Fale uderzały mnie w tył głowy. Powoli traciłam przytomność. Kasia (siostra) trzymała mnie za dłonie. Mówiła kiedy mam wystawiać głowę wyżej, tak żebym nie dostawała falą w głowę. Siostra wyciągnęła mnie z otchłani przerażającej wody. Wyszłyśmy na brzeg. Ze łzami w oczach zapytałam mamy, dlaczego mnie nie ratowała? Mama z niedowierzaniem, odpowiedziała, że była przekonana, że my się bawimy. Trzymałyśmy się za ręce podskakując.

Opisuję tę sytuację, ponieważ rozpoczęły się wakacje. Ostatnio byłam świadkiem akcji ratowniczej, w której zginął chłopak. Znajomi opowiadali jak, siedząc na plaży widzieli jego ostatnie wychylenie głowy. Inni znajomi weszli do wody żeby go ratować, ale prądy wsteczne były tak silne, że ledwo sami uszli z życiem.

Nie popełniajcie błędów wielu turystów.

PRZY SŁUPAKCH NIE WOLNO SIĘ KĄPAĆ !

Te słupki to falochrony. Rozbijają fale, tak aby dochodząc do brzegu były mniejsze, a co za tym idzie bardziej bezpieczne. Przy takich falochronach tworzą sie nie tylko wiry, ale i doły w dnie. Jednym krokiem można stracić grunt pod stopami. Zobaczcie filmik poniżej.

 

PRZY KAMIENIACH OKALAJĄCYCH WEJŚCIE DO PORTU – NIE WOLNO SIĘ KĄPAĆ!

 

Fale rozbijają się o kamienie tworząc potęrzne wiry.

 

NIE KĄPIEMY SIĘ KIEDY POWIEWA CZERWONA FLAGA LUB KIEDY WIDZIMY ZNAKI “ZAKAZ KĄPIELI”

Zawsze rozglądamy się, jaka flaga powiewa na wietrze.

O alkoholu nawet nie będę pisać, bo przecież wiadom, nie ? 😉

Ja wiem, co wielu z was pomyśli. Pomyśli, że to są podstawy i że wszyscy to wiedzą. Na taki argument odpowiem jedynie, że … bardzo się cieszę że wielu z was zna podstawowe zasady bezpieczeństwa. Mieszkam jednak w Ustce i codziennie przechadzając się po plaży widzę, że jednak nie każdy zna te zasady. Jakiś czas temu mąż zwrócił uwagę wychowawcy kolonii, bo kapali się w miejscu gdziej jest kategoryczny zakaz kąpieli. To miejsce jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na Usteckiej plaży, a jednak znalzł się człowiek, który nie tylko wszedł tam, ale i zabrał tam dzieci nad którymi sprawuje opiekę.

Apeluję!

Bąźcie ostrożni. Zwracajcie uwagę tym, którzy nie mają takiej wiedzy. Obserwujcie swoich bliskich. W czerwcu tego roku już ponad sto osób straciło życie w wodzie. Nie popełniajcie ich błedu.

 

Jeśli jakimś cudem nie widzieliście jeszcze tego filmu, to koniecznie spójrzcie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.